środa, 3 czerwca 2020

Andrzejówka - Jeleniec - Rogowiec - Gomólnik Mały - Turzyna - Andrzejówka - 3 czerwca 2020


Z Przełęczy Trzech Dolin kierujemy się na żółty szlak, który na samym początku przy ładnej pogodzie jest bardzo widokowy. Wystarczy tylko spojrzeć w bok lub odwrócić się za siebie, a pięknie widać Waligórę, Bukowiec, a zwłaszcza schronisko. Potem szlak prowadzi głównie lasem, ale co chwilę odsłaniają się widoki tym razem na Ruprechticki Szpiczak i Granicznik, ale także na wschodnią część Sudetów. Mam wrażenie, że za każdym razem, kiedy tu idę, jest wyciętych coraz więcej drzew, które odsłaniają coraz więcej widoków. Szlak jest przyjemny, bo idzie się delikatnie pod górę, więc nawet nie ma się gdzie zmęczyć. Żółtym szlakiem idziemy do rozdroża pod Turzyną.
Tu wchodzimy na szlak niebieski.  Przez jakieś 300 metrów idzie on jednocześnie ze szlakiem czerwonym, który omija Jeleniec i okrężną drogą prowadzi do Skalnej Bramy. Nim wrócimy później, przynajmniej na niewielkim odcinku. Trzymamy się teraz jednak szlaku niebieskiego i nim wchodzimy na wspomniany już Jeleniec (902 m n.p.m.). Teraz można odczuć troszkę wysokość, ponieważ trzeba podejść nieco pod górę. Góra ma kształt wyraźnie zaznaczonego stożka ze stromymi zboczami. Na Jeleńcu znajduje się kamienny słupek z nazwą szczytu i oznaczeniem wysokości, a także rozpościera się ładny widok w przecince drzew. Pamiętam, że jak byłam tu kilka lat temu, to widoki były mocno ograniczone. Z Jeleńca kierujemy się w stronę Skalnej Bramy. Szlak jest tu dość stromy. Trzeba więc szczególnie uważać, by nie zjechać w dół.
Skalna Brama to grupa skał, które położone są na wysokości 830 m n.p.m. na skalistym południowo-wschodnim zboczu Rogowca. Przy Skalnej Bramie znajduje się tablica z napisem "Tym co na zawsze odeszli i tym co przyjdą po nas" oraz punkt widokowy nad niewielkim urwiskiem z panoramą Głuszycy i Gór Sowich. Przysiadamy tu na chwilkę na znajdujące się na urwiskiem ławeczce i podziwiamy nieco zamgloną panoramę. Stąd już tylko kilka minut do znajdującego się nieco wyżej zamku Rogowiec, a właściwie jego pozostałości. Zamek  został zbudowany w XIII wieku na stożkowatym wzgórzu Rogowiec na wysokości 870 m n.p.m. Dziś zastaliśmy tam tylko kilka niewielkich fragmentów zamku (kilka murów obwodowych, fragmenty baszt).
Z opisów dowiedzieliśmy się, że był zbudowany z nieobrobionego kamienia łupanego i służył utrwalaniu władzy zwierzchniej, był umocnieniem granicznym, siedzibą rycerzy-rozbójników. Szkoda, że prawie nic z niego nie zostało. Z ciekawostek warto dodać, ze jest on najwyżej położonym zamkiem w Polsce. Z Rogowca rozciąga się ładny widok na okoliczne górki (Sowie, Wałbrzyskie, Kamienne, Kaczawskie, Karkonosze). Panorama jest naprawdę piękna i rozległa.
Rozglądając się po okolicy, można stwierdzić, że dziś ruiny zamku stanowią doskonałe miejsce do biwakowania, o czym świadczą miejsca po ogniskach. Takowe są też w okolicach krzyża na Rogowcu czy Skalnej Bramy.
Krzyż na Rogowcu to kolejne miejsce warte odwiedzenia przy okazji. Znajduje się on nieco poniżej ruin zamku i pozwala obserwować Góry Sowie oraz położony na pierwszym planie Gomólnik Mały. Kiedyś w tym miejscu była ławeczka, ale widać komuś przeszkadzała, bo dziś już jej tu nie ma. 
Z Rogowca kierujemy się w szlakiem rowerowym Czarna Głuszyca, prowadzącym z stronę Grzmiącej.  Docieramy do pięknej i rozległej polanki z widokiem na Ślężę. Przed sobą mamy Gomólnik Mały oraz widoczną polną drogę prowadzącą do lasu. To właśnie ona zaprowadzi nas do ścieżki zmierzającej na Gomólnik. Po wejściu do lasu i przejściu około 100 metrów należy skręcić w lewo w wydeptaną ścieżkę prowadzącą w górę. To nią dotrzemy na Gomólnik oraz znajdujący się tuż za nim punkt widokowy. Szczyt znajduje się dokładnie w tym miejscu, gdzie jest oznaczenie na mapie. Aby dojść do punktu widokowego, należy pokonać jeszcze jakieś 100 metrów ścieżką. 
Gomólnik to szczyt, który na szczęście na razie jest pozbawiony szlaku, więc nie można tam spotkać tłumów. Krążą jednak słuchy o tym, że jest tam planowana budowa platformy widokowej. Planowana inwestycja będzie częścią przygotowywanego projektu „Turystyczne zagospodarowanie masywu Gomólnika Małego” . Według mnie pomysł zbędny, zwłaszcza, że widoki stąd bez platformy są rewelacyjne. Poza tym popularyzacja tego miejsca pozbawi go uroku i spokoju. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie i nadal będzie można na Gomólnik Mały wędrować ciesząc się ciszą i spokojem. 
Widoki ze zboczy Klina. W tle kamieniołom Bukowiec
Warto się jednak zatrzymać chwilę i przyjrzeć historii tego miejsca.
Polską nazwę ten mierzący 807 m n.p.m. szczyt otrzymał dopiero w 1949 roku. Już jednak w 1900 roku istniało tu schronisko, a kawałek dalej na pobliskim Jeleńcu drewniana wieża widokowa. Od spotkanego tu mężczyzny dowiedzieliśmy się, że na szczycie była nawet karuzela. 
Co dziś widać z Gomólnika Małego? Przede wszystkim Góry Sowie, ale też Wałbrzyskie. Dziś widoczność pozwala dostrzec nawet wrocławski Sky Tower. Urzekają też piękne łąki między Gomólnikiem a Rogowcem i zabudowania Grzmiącej widziane ze szczytu.  Z Gomólnika kierujemy się na szlak rowerowy, a nim docieramy do szlaku czerwonego, który doprowadzi nad do Przełęczy pod Turzyną. To właśnie ona będzie naszym kolejnym celem. W okolice szczytu, a w zasadzie przez szczyt przechodzą 2 szlaki: czerwony i niebieski. Niebieski jest bardziej widokowy, bo prowadzi skrajem lasu, ale niestety bardzo zarośnięty.
Widok z Rogowca
Wybieramy w związku z tym szlak czerwony, który pokrywa się z dość szeroką leśną drogą. Nie idziemy nic jednak do samej Andrzejówki, ale w pobliżu stoku narciarskiego skręcamy na szlak rowerowy Zielona Głuszyca i nim docieramy na parking. Wybór takiego rozwiązania pozwala nam przejść przez urokliwą polanę znajdująca się prawie na szczycie góry Klin z widokami na Karkonosze. Z niej pięknie prezentują się również Waligóra i Ruprechticki Spicak.
Wycieczka zajęła nam dziś około 4 godzin i pokonaliśmy w tym czasie około 12 km. Było to naprawdę wolne tempo, podczas którego dużo czasu zajęło nam podziwianie widoków.





Jeleniec









Skalna Brama


Widok z Gomólnika Małego


Widok z Gomólnika na Góry Sowie


Szlak na Turzynę


Karkonosze widziane z Klina

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza