niedziela, 4 czerwca 2017

Tofrowiska pod Zieleńcem, Orlica, Suszynka - 4 czerwca 2017


Plan był Śnieżkowy, ale niestety prognozy pogodowe musiały go zweryfikować. Wybór padł więc na Góry Orlickie, które stanowią najwyższe pasmo Sudetów Środkowych, zaś ich najwyższym szczytem jest Wielka Desztna (po stronie czeskiej). Po stronie polskiej najwyżej położona jest Orlica, która była celem dzisiejszego spaceru. Pasmo rozciąga się na długości około 50 km, ale jego zasadnicza część znajduje się u naszych sąsiadów. To, co mnie w tych górach zachwyca to fakt, że latem są praktycznie puste, zwłaszcza jeśli wybierze się mniej popularne szlaki. Dziś na Góry Orlickie zdecydowaliśmy się, bo zimą z powodu ogromnej ilości śniegu, przez który trzeba było się przedzierać Michaśkowi nie udało się wejść na Orlicę (a potrzebuje jej do różnego rodzaju zdobywanych koron). Kolejnym celem była wieża widokowa znajdująca się na terenie rezerwatu "Torfowiska pod Zieleńcem". Przy okazji zdecydowaliśmy się na odwiedzenie Dusznik-Zdroju (Park Zdrojowy, Dworek Chopina i Muzeum Papiernictwa).


Zaczynamy od Muzeum Papiernictwa, ponieważ w niedzielę czynne jest ono tylko do godziny 15, więc nie mamy pewności, czy zdążymy na powrocie. Docieramy do niego dokładnie o godzinie 9, czyli wtedy, gdy muzeum jest otwierane. W kwestiach informacyjnych warto zaznaczyć, że w niedzielę wstęp jest bezpłatny. Można jednak zapłacić 7 zł i w tej cenie wziąć udział w pokazowym czerpaniu papieru. Pierwszy taki pokaz jest dopiero o godzinie 10, więc szkoda nam czasu na czekanie i z tej atrakcji rezygnujemy. Kupujemy jednak "drewienko", czyli kolejny znaczek turystyczny do kolekcji.
Muzeum Papiernictwa znajduje się w XVII wiecznym  młynie papierniczym. Na znajdujących się w nim wystawach można obejrzeć historię papieru i sposobu jego wytwarzania na świecie. W muzeum znajdują się  równego rodzaju maszyny niezbędne podczas produkcji papieru, różne rodzaje papieru oraz to,c o z papieru można otrzymać. Muzeum to nie tylko sam budynek, ale także spory plac wokół niego.


Z muzeum kierujemy się do Parku Zdrojowego, Pijalni Wód i Dworku Fryderyka Chopina. Spędzamy tu około godzinki, leniwie spacerując parkowymi alejkami. A następnie udajemy się w stronę Torfowisk pod Zieleńcem (około 7 km od Parku). W miejscu, gdzie przebiega szlak, znajduje się parking. Do rezerwatu można dojść w miarę płaską leśną drogą, ale można też wybrać wariant skrótowy, czyli iść zielonym szlakiem, który dość mocno pnie się w górę. My wybieramy wersję drugą i w niecałe 10 minut stajemy przez tablicą oznaczającą początek rezerwatu.
Torfowisko pod Zieleńcem to florystyczny rezerwat przyrody, utworzony w 1954 i obejmujący powierzchnię 156,8 hektara. Rezerwat utworzono głównie dla zachowania i ochrony naturalnego torfowiska wysokiego z brzozą karłowatą. Ciekawe jest to, że miąższość torfu przekracza miejscami 8 metrów. Całe torfowisko tworzą 2 misy: Topielisko i Czarne Bagno, ale do rezerwatu wchodzi tylko to pierwsze i część drugiego.
Krajobraz torfowiska bywa porównywany do tundry arktycznej, tajgi syberyjskiej, a nawet do wyglądu Europy z czasów panowania lodowca. Można spotkać tu wiele ciekawych gatunków roślin, między innymi wspomniana już brzoza karłowata, sosna błotna, wiele gatunków mchów i porostów, żurawina błotna, borówka bagienna, rosiczka okrągłolistna. Ze zwierząt można spotkać tu głównie cietrzewia, głuszca, motyle i ważki.


Przemieszczamy się po rezerwacie zielonym szlakiem, często po kładkach i oglądamy bogactwo przyrody. Na samym początku szlaku znajduje się drewniana wieża widokowa, wybudowana w 2007 roku. Prowadzące na nią schody są dość strome, przypominające drabinę. Widoki z wieży nie zachwycają. W zasadzie tylko w kierunku Zieleńca co nieco widać. Wieżę odwiedzamy głównie z jednego powodu - zdobywania odznaki Wieże Widokowe Ziemi Kłodzkiej.
Wizyta na Torfowiskach to kolejny leniwy spacer z długim odpoczynkiem na kładkach. Ludzi niewiele, cisza, spokój - można delektować się chwilą.
Następnym punktem jest Orlica. Według znaków wejście na Orlicę zielonym szlakiem powinno zając 1 godzinę. My idziemy około 45 minut, a schodzimy około 30 minut. Przez całą drogę w zasadzie ciężko odczuć wysokość. Mam wrażenie, że idę po płaskim terenie, zwłaszcza że przemieszczamy się szeroką leśną drogą. Tuż przed samym szczytem szlak zielony skręca w lewo w las i stąd dzieli nas jakieś 100 metrów od szczytu. My jednak decydujemy się iść dalej drogą leśną, by na szczyt dotrzeć po jakieś 400 m. Przeraża nas przedzieranie się przez zarośnięty zielony szlak (zapewne pełen kleszczy).

Orlica to szczyt graniczny, dlatego osiągając cel spotykamy czeskie tabliczki. Vrchmezi to czeska nazwa tego szczytu. 1 września 2012 na szczycie odsłonięto pomnik upamiętniający pobyt na wierzchołku Johna Quincy Adamsa - późniejszego prezydenta USA (w 1800), cesarza Józefa II (w 1779) oraz Fryderyka Chopina (w 1826). Kiedyś znajdowała się tu platforma widokowa, ale dziś z niej już nic nie pozostało, dlatego nie mamy możliwości podziwiania panoramy. Widoczki pojawiają się na szlaku prowadzącym na Orlicę, a także na całej długości szlaku z Orlicy do Masarykovej chaty. Kilka metrów poniżej szczytu znajduje się wiata turystyczna, bardzo porządna i dająca schronienie podczas złej pogody. W środku wypukłe mapy, pamiątkowa księga na stole. Tam też zatrzymujemy się na jedzonko.


Z racji dość wczesnej godziny udajemy się jeszcze na wieżę widokową Suszynka, znajdująca się w miejscowości Suszyna. Nie jest ona jeszcze chyba tak bardzo znana i popularna, bo wybudowana w 2014 roku w ramach programu "Widoki bez granic". Poza tym znajduje się w miejscowości, do której z racji stanu dróg dojechać nie jest łatwo, zwłaszcza od strony Raszkowa. Tuż obok wieży znajduje się dość spory parking. Ta wysoka na 27 metrów wieża znajduje się na Wzgórzach Ścinawskich, na wzniesieniu o wysokości prawie 470 metrów. Aby podziwiać widoki trzeba wspiąć się po 144 schodach na 22. metr wysokości. Warto, bo z wieży roztacza się przepiękna panorama w każdym kierunku. Dziś może nieco ograniczona z powodu wiszących chmur. A co widać? Na przykład Góry Stołowe ze Szczelińcem i Brumowskimi Ścianami, Masyw Śnieżnika, część Gór Sowich.
Podczas wycieczki weszliśmy na 2 wieże (Wieże widokowe Ziemi Kłodzkiej) i na Orlicę (Korona Ziemi Kłodzkiej, Korona Sudetów Polskich, Diadem Gór Polskich).



Widoki z Suszynki
Mapka w wiacie na Orlicy








 
Torfowiska pod Zieleńcem


Wieża widokowa w Torfowiskach pod Zieleńcem
Widoki z wieży na Torfowiskach


 




 

Widoki za szlaku na Orlicę
 

 

 





6 komentarzy:

  1. Na Orlicy bylismy i my :) fajna górka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne miejsce... Nigdy nie byłem, ale chętnie bym odwiedził :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak, mogła by się zjawić spora grupa ;)

    OdpowiedzUsuń