wtorek, 16 stycznia 2018

Miłków - Grabowiec - Miłków - 16 stycznia 2018


Jedziemy dziś do Miłkowa, bo dziś tylko w niższych partiach gór można liczyć na widoki. Z każdym metrem widoczność się pogarsza, a spojrzenie z Grabowca na Karkonosze uświadamia nas w słuszności podjętej decyzji. Miłków zawsze pozostawał gdzieś w cieniu Karpacza i Szklarskiej Poręby i zawsze szkoda było nam czasu na wejście na Grabowiec, bo gdy już się te rejony dojechało, to wybór padał na jakieś szlaki w obrębie Karkonoskiego Parku Narodowego.
Miłków to niewielka wieś położona w gminie Podgórzyn. Ciągnie się na przez około 4 km w górę potoku Miłkówka.
Auto zostawiamy na poboczu drogi i na szczyt Grabowca, a w zasadzie jego zbocza, na których znajduje się kaplica św. Anny udajemy się niebieskim szlakiem. Po pokonaniu jakiś 700 metrów docieramy do DPS "Junior", za którym za chwilę wchodzimy w las. Na samym początku szlaku trafiamy na przeszkodę w postaci powalonego na szlaku drzewa, które trzeba obejść bokiem. Szlak, którym idziemy delikatnie pnie się w górę, ale nie pozwala się zmęczyć.Zatrzymujemy się przy ruinach oznaczonych na mapie jako ruiny prewentorium. Po powrocie do domu szukałam jakiś informacji na ten temat, ale niewiele udało mi się wyczytać. Znalazłam gdzieś info, że są to ruiny dawnego Prewentorium dla dzieci (tzw. "Górniak").

Widoki spod ruin prewentorium
Przed wojną  było schronisko Bergfriedenbaude, które zostało spalone przez wandali około roku 1993. Schronisko/ prewentorium położone było w dobrym miejscu, bo widoki stąd są całkiem w porządku. Spędzamy chwilę w okolicach ruin, oglądając je z każdej strony, po czym kierujemy się w stronę kaplicy na zboczach Grabowca. Do wyboru mamy w tym momencie 2 szlaki: czerwony lub niebieski. Wybieramy najpierw niebieski, czerwonym wrócimy, robiąc małą pętelkę. Szlak niebieski zgodnie z tym, co widzimy na mapie wydaje się bardziej widokowy. I chyba taki faktycznie jest, choć panorama dziś jest nieco ograniczona przez warunki pogodowe. Poza tym w wielu miejscach widoki zasłaniają drzewa, a tak ładnie pomiędzy nimi widać Sosnówkę.
Po jakichś 4 km wędrówki docieramy do kaplicy św. Anny położonej na zachodnim stoku Grabowca.  Znajdujący się w kaplicy ołtarz stoi bezpośrednio nad źródłem, a lekko mineralizowana woda o słabej radoczynności (o działaniu przeciwzapalnym, przeciwbólowym i moczopędnym), odprowadzana jest na zewnątrz kapliczki kanałem. Miejsce to nazwano Dobrym Źródłem. Przy kaplicy rośnie najgrubszy w Karkonoszach jawor, o obwodzie pnia ok. 4,5 metra.

Ruiny prewentorium
Z Grabowca kierujemy się na szlak czerwony. Wcześniej jednak trzeba jakieś 400 metrów przejść szlakiem żółtym. Szlak czerwony charakteryzuje się tym, że rozsiane są na nim liczne skałki, zarówno granitowe jak i porfirowe, a także liczne bloki. Najokazalsze noszą nazwy Mała, Ostra i Patelnia.  Ostatnia z nich to 10-metrowy blok skalny, będący punktem widokowym na Karkonosze.  Na szczyt skały można dostać się po wykutych w niej schodkach. My dziś z wejścia rezygnujemy, bo Karkonoszy nie widać, a w dodatku zaczyna sypać śnieg. Schodzimy więc do ruin prewentorium, gdzie osłonięci od wiatru urządzamy sobie mały piknik. Zejście stąd do Miłkowa nie zajmuje nam dużo czasu.
Przejście całej trasy wynoszącej nieco ponad 8 km zajęło nam z przerwami 2,5 godziny. Tak więc jest to propozycja nie niezbyt meczącą, krótką wycieczkę.






Ruiny prewentorium

Ruiny prewentorium

Ruiny prewentorium

Ruiny prewentorium





Kaplica św. Anny na Grabowcu
















2 komentarze:

  1. Przyjemna wycieczka :) ja rowniez nigdy nie slyszalam o "prewentorium" - ciekawe słowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słowo prewentorium znane mi jak najbardziej,nieznana zaś historia tego konkretnego miejsca.

      Usuń