Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Góry Kamienne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Góry Kamienne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 października 2022

Grzędy - Nieroda, Mielnik, Gawroniec - październik 2022

 Nie spotkacie tu tłumów, nie spotkacie tu w zasadzie nikogo, nieważne, o jakiej porze dnia, tygodnia czy roku wędrujecie. Ten fragment Gór Kamiennych cieszy się wyjątkowym spokojem, ale i rozległymi widokami. A wszystko to dostępne raczej ścieżkami, bo sieć szlaków w tym rejonie do rozbudowanych nie należy. Nawet miejscowi z okolicznymi ścieżkami nie są za pan brat, bo pytanie w sklepie o Nierodę budzi wielkie zdziwienie.

Jako miejsce startu najlepiej wybrać Grzędy – niewielką wieś obok Buguszowa-Gorc. Oficjalnego parkingu tu brak, więc auto można porzucić na poboczu. My za każdym razem zostawiamy je na placyku w pobliżu sklepu (50.7453539N, 16.1380081E). Kierujemy się ścieżką prowadzącą równolegle do szlaku żółtego, która w pewnym miejscu ze szlakiem się łączy. W zależności, czy najpierw chcemy zdobyć Nierodę czy Mielnik, to wybieramy ścieżkę bardziej na prawo lub na lewo. Zrobienie pętelki jest tu oczywiście możliwe, ale trzeba troszkę pokombinować i poruszać się ścieżkami, których nie ma na mapie albo iść na przełaj przez łąki i górki (my dziś tak zrobiliśmy na powrocie).

Na Mielniku i Gawrońcu byliśmy już kilka razy, na Nierodę próbowaliśmy się dostać, ale dwukrotnie chcieliśmy ją atakować ze złej strony i nie udało nam się przedrzeć przez gęste zarośla i drzewa. Tak więc się poddaliśmy. Dziś nie odpuścimy, zwłaszcza że na szczycie pojawiła się mała atrakcja :) Na mapy.cz poszczególne szczyty są zaznaczone. I o ile dotarcie na Mielnik czy Gawroniec nie sprawia problemów, o tyle  Nieroda, z racji, że jest zarośnięta, robi się problematyczna.
Na mapie zaznaczyłam mniej więcej, którymi ścieżkami lub jak bez ścieżek dojść na poszczególne szczyty. Każdy z nich jest widokowy, ale ogólnie cała trasa jest ładna pod tym względem. Mnie na przykład urzekło podejście na Gawroniec i widoki, jakie roztaczają się za plecami. Piękny widok jest też z Mielnika, a całkiem odmienny z Nierody, z której ładnie widać szczyty wznoszące się nad Boguszowem.

Podejście pod Nierodę to raczej pokonanie stromizny słabo udeptaną ścieżką, a potem przedarcie się między krzakami. Jeśli już ową ścieżkę, zlokalizowaną niedaleko żółtego szlaku, uda się odnaleźć i pokonać podejście, to już za kilka chwil będziecie mogli się pohuśtać :) Na szczycie bowiem jakiś czas temu zawisła huśtawka. Pierwsze wrażenie – na pewno się urwie, ale nic bardziej mylnego. Jest całkiem stabilna, a drzewo wytrzymałe. Bujanie się kilka metrów nad ziemią z widokami na góry dostarcza niezapomnianych wrażeń. A ci, którzy mają obawy mogą podelektować się panoramami z ławki, bo taka też na szczycie jest umiejscowiona. Miejsca co prawda jest tu mało, a sam szczyt bardzo zarośnięty, więc trzeba uważać zwłaszcza na kłujące krzaki. Tym, co też zwraca uwagę na Nieordzie jest metalowy krzyż postawiony na jednej ze skał.

Z Nierody kierujemy się stromą ścieżką do szlaku żółtego, a potem wchodzimy na ścieżkę. Z niej w połowie drogi odbijamy na prawo i na przełaj przez łąkę podchodzimy na Mielnik. On widokowo nas jak zwykle nie zawodzi. Do zdobycia łatwiejszy jest oczywiście jesienią, zimą czy wczesną wiosną, kiedy trawy nie są jeszcze tak wybujałe.

Z Mielnika schodzimy przez łąkę na drugą stronę góry. Kiedy odbijemy w prawo zaczniemy podejście na Gawroniec. Kierując się na lewo, dotrzemy do wsi. Wybór należy do Was. Jest też opcja, by z Nierody przedostać się ścieżkami pod Nierodę, ale owych ścieżek na mapie nie ma, więc raczej trzeba kierować się kompasem lub wiedzie, w którą stronę iść. Niezależnie, w którą stronę się udacie, wszędzie tu jest pięknie, cicho i spokojnie.

A trasa? Całość to około 10 km, można zrobić więcej oczywiście. Przewyższenie nie jest znaczące , ale jakieś 300 metrów trzeba w górę pokonać.






























poniedziałek, 25 kwietnia 2022

Stożek Wielki i Stożek Mały

Stożek to jeden z tych szczytów, które w Górach Kamiennych nieźle potrafią zmęczyć, zwłaszcza jeśli wchodzi się na niego od strony Unisławia Śląskiego. Od Sokołowska jest nieco lepiej, choć końcowe podejście jest również strome. Dziś wejdziemy na dwa Stożki, czyli Mały i Wielki, ale uczynimy to wyjątkowo od strony Sokołowska. Od tej strony jeszcze nie wchodziliśmy, choć zdarzyło nam się raz w tym kierunku schodzić.
Samochód zostawiamy w centrum Sokołowska na sporym parkingu i kierujemy się na szlak żółty, który bardzo szybko wyprowadza nas na urokliwe polany. Z każdym pokonywanym w górę metrem widoki są piękniejsze, a obejmują zwłaszcza Góry Kamienne. Przed samym Stożkiem natomiast będzie można podziwiać jeszcze Góry Stołowe.  Droga na szczyt wynosiło 2,3 km i trzeba pokonać 280 metrów przewyższenia, co na takim odcinku jest dość znaczące, a podejście da się odczuć dopiero pod sam koniec. Wejście zajmuje około godziny czasu.
Na szczycie 841 metrowego Stożka Wielkiego niegdyś znajdowała się wieża widokowa, z której były przepiękne widoki. Dziś niestety jej nie ma, przez co Stożek jest górą praktycznie pozbawioną widoków. Pojawiają się one jedynie tuż przed samym szczytem (na tym słynnym bardzo stromym podejściu). Są za to nowe tabliczki z nazwą góry i jej wysokością. 
Stożek Wielki jest to jedno z najbardziej charakterystycznych wzniesień powulkanicznych. Na jego północno-zachodnim zboczu, na wysokości mniej więcej 780 m n.p.m. występuje charakterystyczna grupa powulkanicznych skałek.
Ze Stożka Wielkiego żółtym szlakiem zmierzamy w stronę Sokołowska. Dość mocno wytracamy wysokość. Szlak jest stromy i kamienisty, dlatego trzeba uważać. Bardzo szybko wychodzimy z lasu, a przed nami odsłaniają się widoki na Góry Kamienne z Suchawą, Włostową i Kostrzyną na czele. Poniżej widać urokliwie położone Sokołowsko. Mniej więcej w połowie szlaku skręcamy w prawo na leśną ścieżkę, która zmierza w stronę kolejnego Stożka, tym razem Małego. Droga cały czas oferuje nam widoki na Góry Kamienne. Szczyt Stożka Małego natomiast mamy cały czas z prawej strony.
Nie prowadzi na niego żaden szlak. W okolicy szczytu jest ścieżka, która jednak chwilę przed nim się urywa. Ostatnie metry pokonujemy więc z mapą.cz i GPSem w telefonie. Stożek Mały ma 744 metry i jest pozbawiony widoków. One są z kolei na jego zboczach: z jednej strony na wspomniane już Suchawę, Kostrzynę itd., z drugiej natomiast na Dzikowiec, Wysoką czy oddalone Karkonosze. Ale żeby zobaczyć te drugie trzeba trochę się przedrzeć przez krzaki, gdzie znajduje się zarastająca już polanka.
Na południowym zboczu Stożka Małego na wysokości około 600 m n.p.m. znajduje się charakterystyczna grupa powulkanicznych skałek, a poniżej przy potoku skałki "Zamkowe Baszty".
Warto wspomnieć, że szczyt pomimo tego, że znajduje się poza szlakiem jest oznaczony ładną  tabliczką.
Ze Stożka Małego najpierw wracamy nieoznakowaną ścieżką, a potem wchodzimy na szlak rowerowy Czarny Mieroszów, gdzie skręcamy w lewo. Idąc w prawo dotrzemy do Unisławia Śląskiego.
Wybrana droga rowerowa dość szybko doprowadza nas do asfaltowej drogi prowadzącej do Sokołowska.
Wycieczka, na której dziś byliśmy jest krótka, bo mierzy 7 km, a na jej przejście trzeba przeznaczyć około 2-3 godzin. Do pokonania mamy prawie 400 metrów przewyższenia, ale w pakiecie dostajemy za to piękne widoki. 



Bukowiec